Reakcja? A może brak?
Publikując poprzedni post, miałem nadzieję że szkoła wyciągnie jakieś wnioski. Chciałbym, by liceum które skończyłem cieszyło się dobrą renomą. Ale renoma to nie tylko w miejsce w rankingach. To przede wszystkim to, co o szkole mówią osoby uczęszczające do innych szkół czy przyszli licealiści. Nie chciałbym, a do tego nieuchronnie prowadzi polityka Dyrekcji, aby Nowodworek stał się siedliskiem ludzi bez inicjatywy, nie wykazujących się najmniejszą przebojowością, potocznie zwanych kujonami lub wypłoszami. Przez trzy lata, ludzie z innych szkół, nie mający kontaktu z Nowodworkiem, patrzyli na mnie krzywo. Do momentu, w którym się poznawaliśmy. Wtedy ich zdanie o I LO w Krakowie całkowicie się zmieniało. Ludzie zawsze myśleli, że w naszej szkole nikt nie imprezuje, że nie robimy nic poza nauką, że po prostu jesteśmy nieatrakcyjną grupą społeczną. Później przyznawali jak bardzo się mylili.
Niestety, coraz większa liczba ograniczania wolność uczniów będzie powodowała, że Ci “atrakcyjniejsi” przestaną wybierać Nowodworek. Owszem, być może poziom nauczania będzie wysoki, podobnie frekwencja, nauczyciele będą zadowoleni. Ale czy tylko o to chodzi? Czy szkoła ma być jedynie fabryką ludzi, którzy umieją dzielić w pamięci wielomiany, albo na zawołanie recytują całą poezję Mickiewicza? Ktoś kiedyś mi powiedział, że liceum to najpiękniejszy okres w życiu człowieka i nie można go zmarnować. Szkoła powinna to respektować. Bo są w Nowodworku osoby (tak, Droga Dyrekcjo, to prawda), które lubią sobie czasem iść na imprezę, a czasami zabalować tak (pewnie czasem nie z chęci, ale z powodu słabej głowy), żeby obudzić się rano i nie wiedzieć gdzie się było poprzedniego dnia. I nie są to osoby pojedyncze, jest ich w szkole bardzo dużo. Założę się, że w tym momencie Dyrekcja zakupi jakieś alko-testy albo nie wiem co. To znów udowodni, że w Nowodworku nikt nie myśli realnie. Nie można uczniom niczego zabronić. Można z nimi porozmawiać albo pozwolić, żeby robili to, co i tak będą robić. Walka z takimi zjawiskami nie ma najmniejszego sensu.
Wracając do tematu wiadomości. Reakcja szkoły na mój artykuł skończyła się na zablokowaniu forum szkolnego (tak jakby nie było innego), czego kompletnie nie rozumiem i co jest dla mnie kolejnym przykładem głupoty oraz na zapisaniu mojego nazwiska na “czarnej liście” publicznych wrogów Nowodworka. Naprawdę, nie wiem dlaczego szkoła nie wyciągnie żadnych sensownych wniosków z moich obserwacji, z którymi zgadza się większość moich znajomych z Nowodworka (uczniów i absolwentów). Jednostki, które mnie potępiają to te, które od dawna okazują swoją niechęć do mojej osoby. Żyję jedynie nadzieją, że Dyrekcja kiedyś zmadrzeje i zlikwiduje bezsensowne reguły i przepisy, które nikomu i niczemu nie służą.
UPDATE: Przeczytajcie komentarz Kasi do tego posta, bo mówi on o kilku rzeczach o których ja zapomniałem.