Aktualizacja
Dawno nie pisałem. Bardzo dawno. Prawie dwa miesiące. Ale tak to już jest, jeden tydzień coś Ci wypadnie, potem zapominasz, a potem nie chce Ci się pisać, bo musisz najpierw nadrobić zaległości, a to jeszcze więcej pisania itd… No ale w końcu się przemogłem. Może sam z siebie, może trochę luźniejszy tydzień w szkole, może efekt działania czegoś innego (E + C)? Nieważne, istotne że piszę tego newsa.
Jak można streścić ostatnie dwa miesiące? Zajebiste :-) Od momentu kiedy moja strona zaliczyła zgona (nie, ja żadnego nie zaliczyłem :P) wydarzyło się naprawdę dużo. Osiemnastkowe 5 dni z czterema imprezami pod rząd (do tego wolna chata u Kasprzyka), potem ferie, w pierwszym tygodniu Bukowina (pzdr dla Verki, Pika, Wojtka i Krzyśka), w połowie 3 dni choroby, potem nagle cudowne uzdrowienie i tydzień u Krysi w Rytrze. W zasadzie nie ma co opisywać, to trzeba było przeżyć. Zwłaszcza czwartek, zmianę ekipy zamieszkującej domek, czyli wieczór kiedy zostało tylko kilku naszych “starszych” kolegów + Kozyr, Olka, Krysia i ja :) Powrót z ferii do rzeczywistości był trudny, ale jakoś się udało.
Po feriach zabawa w samorząd szkolny. Radiowęzeł, organizacja sprzętu, mebli, czajnika (najważniejszy! :-), kabli, instalacja, konfiguracja. Działa. Grają 4 osoby + ja, każda w inny dzień. Muszę w przyszłym tygodniu zrobić kontrolę tego co leci i kiedy leci. Nie dlatego, że komuś tam się może nie podobać - mam to gdzieś. Ale może mnie się nie podobać. A do tego nie można dopuścić.
Oprócz tego, że jestem w sekcji radiowej w samorządzie, trafiłem do filmowo-fotograficznej (raczej to drugie), a nieoficjalnie do sekcji dzień otwarty i ogólnie imprezowej. Mnie to tam nie przeszkadza, jeżeli nikt, kto jest w stanie zrobić coś lepiej ode mnie nie jest chętny, to mogę się czymś zająć. I tak dzisiejszy Dzień Papieski był w gestii Krysi i mojej. Oczywiście w ramach działalności samorządowej pełnię dyżury w naszej siedzibie i dumnie reprezentuję Ligę Kasztelańską ;-)
A co tam z nauką? No cóż, nauka gdzieś tam w tyle, ale powoli odbijam się od dna. Przynajmniej tak mi się wydaje. Z geografii mam praktycznie pewną sytuację i 4 na świadectwie maturalnym - z tego jestem naprawdę zadowolony (pamiętacie jak w zeszłym roku Szostek mówił że dostaję na koniec 3, a ja mu powiedziałem że powalczę wyżej w następnym roku? :-) wtedy się wszyscy ze mnie śmiali :P). Poza tym to sytuacja z innymi przedmiotami nie wygląda tak różowo, ale mam jakieś tam postanowienia, no i muszę popracować nad frekwencją.
Zmieniając temat, podobno dyrekcji nie podobał się mój avatar na forum szkolnym, przedstawiający dwie niewinnie całujące się młode niewiasty. Myślę, że warto byłoby w szkole podjąć jakąś szerszą debatę na ten temat (można to np. jakoś skoordynować z jakąś akcją na mieście). Zastanawiam się po prostu czy gdyby to nie były dwie kobiety, a kobieta i mężczyzna czy wzbudziłoby to równie negatywną reakcję. Jeśli tak, to faktycznie bardzo źle się dzieje. Nie ma żadnego, prawnego ani moralnego, uzasadnienia dla zakazu okazywania sobie uczuć, czy to w szkole, czy też w Internecie. Nawet jeśli szkoła ma 418 lat. Natomiast jeżeli problem tkwi w płci (płciach), to faktycznie trzeba by sprawdzić, czy dwie całujące się laski na korytarzu wzbudziłyby jakieś szersze zainteresowanie Grona Pedagogicznego i Dyrekcji.
To by było chyba na tyle. Jak coś przyjdzie mi do głowy - dopiszę. Postaram się także wrzucić kilka zaległych zdjęć - z wizyty Tuska w Nowodworku, Ochojskiej, może coś z ferii. Dorobię też brakujące linki w galerii. Do jutra (w szkole/Kasztelu).
UPDATE: wrzuciłem te “kilka” zaległych zdjęć, trochę się ich zebrało ;-) Zapraszam do galerii.
(klikajcie na reklamy poniżej ;-)