Sylwester, ferie
Powoli zbliża się czas, kiedy trzeba będzie rezerwować sobie wyjazd na sylwestra i ferie. Jest kilka propozycji…
Jeżeli chodzi o to pierwsze, sprawa jest prosta. Hajduczek, Krynica, 30 zł/osobę (z wyżywieniem 80 zł), chociaż nie wiem jak będzie w tym roku, bo cena podobno skoczyła (o 10 zł), trzeba by zadzwonić. Myślę, że jakieś tyczki czy coś można by sobie ugadać za drobną opłatą. Jeżeli ktoś jest zainteresowany normalnym wyjazdem z kursem PZN, to taka przyjemność kosztuje 830 zł i trwa od 27.12.2005 (rano) do 01.01.2006. Wychodzi 5 noclegów, liczyć każdy potrafi ;-)
W tym roku Ikatur nie organizuje niestety żadnego fajnego wyjazdu do Francji w czasie ferii zimowych. Skazani jesteśmy na włoskie Pinzolo w terminie 10.02.2006 - 19.02.2006. Plus jest taki, że będzie tam pewnie trochę taniej, wioska jest większa od Valfrejus i nie trzeba jechać dwa dni w autobusie. Ikatur pisze:
Pinzolo - mała urokliwa miejscowość, oddalona o 13 km od Madonny di Campiglio, oferuje 30 km tras narciarskich obsługiwanych przez 1 kolejkę gondolową, 5 wyciągów krzesełkowych i 1 zaczepowy [ czyli taka Krynica, tylko mniej ludzi… - przyp. ja ]. Rejon narciarski dysponuje skutecznym systemem sztucznego naśnieżania. Dodatkową atrakcją miasteczka jest centrum hippiczne [ ? ] oraz lodowisko o wymiarach olimpijskich, na którym odbywają się liczne imprezy sportowe.
Rezydencja Rododendro - niedawno wybudowany trzykondygnacyjny budynek z przestronnymi, nowoczesnymi mieszkaniami [ wygląda tak ]. Apartamenty 6 os. składają się z pokoju dziennego z wersalką, sypialni z podwójnym łóżkiem, sypialni z łóżkiem pojedynczym i piętrowym, kuchni, łazienki, przedpokoju. Rezydencja jest położona 800 m od dolnej stacji kolejki w Pinzolo i ok 100 m od przystanku skibusa.
Śniadania i kolacje oraz kanapki na stok przygotowywane przez kucharza z prowiantu przywiezionego z Polski oraz zakupionego we Włoszech.
Wyjazd 10.02.2006 o godz. 19:30 z parkingu przed sklepem Decathlon, powrót 19.02.2006 w godzinach późnowieczornych.
I najważniejsze, ceny. Normalnie wyjazd (z kursem i opieką) kosztuje 1890 zł. Bez opieki i kursu wychodzi ok. 1700 zł (minus indywidualne zniżki), do tego trzebaby doliczyć coś żeby sobie móc na tyczkach pośmigać. Nie jest tragicznie, biorąc pod uwagę że jest to full sezon Europy Zachodniej. Jedyny problem jest taki, że przydałoby się zbrać nas 6 osób (albo 12 itd.) żebyśmy wypełnili cały apartament.
Sama miejscowość ma ponad 3000 mieszkańców (więc całkiem sporo). Mają swoją stronę i mapkę tras. Troche mi zalatuje takim włoskim syfem, no ale cóż, “to nie elegancja Francja”.
Oczywiście można na ferie jechać do Hajduczka, przynajmniej na kilka dni. Deklarujcie się co się Wam podoba, a co nie.