Łoooo, jak ja długo nic nie pisałem. A to dlatego że najpierw zapieprzałem jak dzika norka przed końcem roku, potem musiałem odpocząć, potem znowu nawał obowiązków i teraz już wakacje. Fajnie by było streścić cały miniony miesiąć, ale się nie da, tyle się wydarzyło. Poza tym nawet nie pamiętam co było w zeszłym tygodniu…
W środę przegraliśmy z dwójką. Ale czy ktoś ma w ogóle wątpliwości która szkoła jest lepsza? W sumie to mi się trochę ich żal zrobiło, zachowywali się jak takie małe nieporadne dzieciaczki, które nie wiedziały co się dzieje na trybunach :) Zdjęcia będą niedługo.
W ogóle dzisiaj zakończenie roku, strasznie niedobra sprawa chyba. Ja tam nie odczuwam zmiany, wakacje były cały rok, a teraz będzie tylko nuda, wóda, i tak dalej :) Zero ploteczek, ludzi się mniej zacznie spotykać… eee. Jakoś będzie… bardziej imprezowo na pewno ;)
Dzisiaj (informacja dla tych którzy nie wiedzą) liceum nr 24 naruszyło naszą przestrzeń w Kasztelu, mało tego, nie byli do nas nastawieni pokojowo. Dziewczyny się trochę podrpały, te chłopy chciały się napierdalać, ale na obcy teren już jechać nie chcieli. No cóż, chyba właśnie wypowiedzieli nam wojnę, więc jak zobaczycie kogoś z nich w Kasztelu, to dzwońcie po ludzich i róbcie porządek.